Epilog - Robbie
Punktualnie o 10 zjawiamy się u menagera. Siadamy naprzeciwko niego i czekamy co powie. - Zacznę od zadania Wam kilku pytań. Odpowiecie na nie szczerze. - oznajmia i podsuwa nam kartki oraz długopisy. - To taka jakby ankieta. - dodaje i zerka na zegar. - Macie dziesięć minut. - wstaje z fotela i znika na chwilę w innym pomieszczeniu. Wymieniamy z Reną porozumiewawcze spojrzenie i każde z nas skupia się na swojej kartce. Zerkam na pierwsze pytanie. "Czy na pewno wytrzymaliście ze sobą ten miesiąc?" Odpowiedź jest prosta, wytrzymaliśmy. Kilka kolejnych dotyczy częstotliwości spotkań, miejsc itp., które też są proste. Zerkam na przedostatni punkt i tu zaczynają się moje wątpliwości. "Co sądzisz o partnerce?" Co sądzę o Renie? Sam nie wiem. Uważałem to co czułem za miłość, ale to raczej nie to. Gdy tylko obudziłem się i zobaczyłem dzisiejszą datę, wszystko jakby zniknęło. Ta cała fascynacja jej osobą, to uczucie, ta czułość, te miłe słowa. Staliśmy się sobi...